Wydaje się, że wołowina to mięso wymagające nie lada zdolności kucharskich. Nic bardziej mylnego. Najważniejsze, żeby posolić je dopiero przed samym smażeniem- wtedy nie stwardnieje. Na zdjęciu poniżej rostbef z kluskami śląskimi i sosem pieczarkowym. Naprawdę fajne połączenie smaków :)

Składniki:

  • 2 plastry rostbefu
  • oregano
  • słodka papryka
  • oliwa z oliwek
  • łyżeczka soli

Przygotowanie:

Mięso myjemy i osuszamy. Do kubka wlewamy 3 łyżeczki oliwy, wsypujemy oregano, słodką paprykę i mieszamy. Powstałą marynatą smarujemy mięso i odstawiamy do lodówki na kilka godzin. Mięso wyjmujemy z lodówki na godzinę przed smażeniem aby uzyskało temperaturę pokojową. Na patelni (najlepiej grillowej) rozgrzewamy oliwę, solimy mięso i smażymy na średnim ogniu po 7-8 minut z każdej strony. Długość smażenia zależy od grubości mięsa oraz wysmażenia jakie chcemy uzyskać. Ja lubię średnio/mocno wysmażone. Po wysmażeniu pozostawiamy mięso na patelni na 4-5 minut aby trochę przestygło i złapało odpowiedni smak. I gotowe :) Wcale nie trudne prawda?

 

Czas przygotowania: 45 minut (wcześniej kilka godzin marynowania)

Trudność: 3/5

Koszt: około 15-20zł

Ilość porcji: dla 2